O mnie

Choć patrząc wstecz, witraże zawsze mnie poruszały, to droga do nich prowadziła przez kilka twórczych zakrętów.

Zaczynając od pracy z materiałami zupełnie innymi niż szkło (papier, glina, drewno), odkryłam różnorodność oraz możliwości materiałowe, jakie daje bycie twórcą. Zdobyte doświadczenia sprawiły, że gdy podczas kolejnego roku studiów, trafiłam na zajęcia z witrażu, decyzja o zajęciu się tym artystycznym rzemiosłem, podjęta została w sposób bardzo świadomy.

Szkło jako materiał zachwyca, a praca z nim jest z jednej strony twórcza, z drugiej bardzo logiczna i uporządkowana.

Rodzaje światła, strony świata, krajobraz za oknem, umiejscowienie otworu okiennego… Wszystko to ma wpływ na końcową fazę wykonania dzieła.

Zmienne te sprawiają, że praca z witrażem to istna łamigłówka twórczo-logiczna.

Ilość odcieni, barw, przejrzystości i pobłysków czyni ją niezwykle inspirującą i kojącą, niczym prywatna koloroterapia.

Ma to swoje uzasadnienie, bo wpatrywanie się w witraże jest faktycznie kojące. Doświadczenie to wynika z własnych obserwacji, a także zgłębiania historii witrażownictwa. Stąd również swoje zainteresowania pokierowałam nie tylko w stronę projektowania i wykonywania nowych witraży, ale także konserwacji i rekonstrukcji dawnych obiektów. Ponieważ one (co nie jest tak oczywiste w czasach obecnych) były tworzone z myślą o teologicznej transcendencji, jaka nieodłącznie i od wieków towarzyszy sztuce tworzenia witraży.

Szklane Upominki powstały, aby każdy kto chce, mógł mieć choć kawałek owej transcendencji na własny użytek w swoim własnym zaciszu domowym.